Długo nie pisałem bo mi się nie chciało po prostu. Niewiele sie zmieniło, pale sobie dalej, ale cały czas w głowie siedzi pytanie: Jak rzucić palenie?
Na dzień dzisiejszy nie wiem, bo jak bym wiedział to bym juz nie palił. Próbowałem champix, nie zadziałał. Znaczy się zadziałał w pierwszej fazie i pomyślałem że już nie trzeba brać – jak czas pokazuje, trzeba było. Próbowałem też na „żywca” ale wytrzymałem tylko kilka dni.
Zbieram teraz motywację na kolejne podejście, a międzyczasie sobie popalam papieroski. Mam nadzieję że nie długo.
Witaj
Ja nie palę ponad 3 miechy, próbowałam różnych sposobów na rzucenie nałogu tyt.jak każdy palacz. Teraz stosuję program z hipnozą ( około 30% osób niepalących stosujących tę metodę kończy z nałogiem ) Chciałam polecić Ci ten sposób jeżeli go nie próbowałeś – zapraszam na mojego bloga
http://juzniepale-miranda.blogspot.com/
za parę dni znajdziesz tam odpowiedni program – darmowy
Pozdrawiam i zycze z całego serca aby tym razem Ci się powiodło
Witam,
Próbowałem rzucić z pomocą Champix’u. Niestety potężne bóle głowy, a chęć zapalenia nie mniejsza. Na początku w fazie kiedy jeszcze palisz, a bierzesz mniejszą dawkę, nawet działał – paliłem wyraźnie mniej, potem tragedia. Próbowałem równolegle z nim plastrów, gum itp. Wytrzymałem 6 tygodni. Dzisiaj palę sobie nadal. Myślę o Zybanie, on nie ma efektów w postaci bólów glowy.
Pozdrawiam
Zina